Skoro wariantów rzeczywistości, czyli pokoi jest tyle, ile gwiazd na niebie, dlaczego zamykamy się w jednym i to nie za fajnym, skoro drzwi wyjściowe są otwarte na oścież? 

Z niewiedzy. 

Mój mentor uważał, że przyczyną cierpienia jest ignorancja, a przyczyną dobrostanu jest wiedza. 

Długo tego nie rozumiałam. 

Teraz już wiem, co miał na myśli. 

Chodzi o wiedzę o tym, kim jest człowiek.

A człowiek jest doskonałą czystą świadomością, Bogiem swojej rzeczywistości, bo jest jedyną mocą twórczą i sam wybiera to, czego doświadcza. 

Chodzi o wiedzę o tym, jak działa wszechświat. 

A on jest jedynie naszym lustrem, które beznamiętnie odbija nam zawartość własnej głowy. 

Chodzi o wiedzę o tym, jak manifestować, czyli urzeczywistniać to, co czego chcemy. 

A manifestujemy poprzez wytrwałe karmienie swoją uwagą, tego czego chcemy bez względu na to, co podpowiadają nam zmysły.